niedziela, 7 maja 2017

GWOLI WSTĘPU. ZASADA NR 1.

     Drogie Kobiety i Dziewczyny, aby mięć piękną cerę, trzeba o nią regularnie dbać. Nic odkrywczego, prawda? Jednak między dbaniem a dbaniem jest ogromna różnica. W końcu ilu znawców, tyle teorii. 😉
Na moim blogu chcę Wam zaprezentować sposób pielęgnacji, który przyczynił się do tego, że moja cera stała się gładsza, jędrniejsza, bardziej promienna, ze zredukowaną ilością wągrów i zaskórników. Ten rytuał to żaden nowy wymysł gwiazd, to po prostu koreańska codzienność, którą przeniosłam i przystosowałam do naszych realiów. 

     Czy wiecie, że w Korei już dzieci są uczone, jak poprawnie oczyszczać i nawilżać skórę? Takie podejście zapewnia Koreańczykom zapobieganie wielu problemom skórnym. W naszej polskiej kulturze wygląda to trochę inaczej. Zaczynamy się interesować i dbać dopiero wtedy, kiedy pojawiają się problemy. Kiedy pojawi się pryszcz, nerwowo googlujemy, jak najszybciej się go pozbyć lub skutecznie zakryć. Kiedy zobaczymy pierwsze zmarszczki, biegniemy do sklepu po drogie kremy odmładzające. 

    Na szczęście w życiu zwykle nigdy nie jest za późno. Ja swoją przygodę z koreańską pielęgnacją rozpoczęłam w wieku zbliżającym się do trzydziestki. Moja mama – po pięćdziesiątce. Kiedy realnie oceniamy efekty naszych nabytych sposobów oczyszczania i nawilżania cery, obie jesteśmy bardzo zadowolone.

       Do rzeczy, do rzeczy... Startujemy!

   Poniżej prezentuję pierwszą zasadę, którą uważam za bardzo dobry wstęp do samego rytuału pielęgnacyjnego. 

Zasada nr 1

Cena nie odzwierciedla jakości produktu.

    Czytajcie etykiety i porównujcie składy kosmetyków. Często płacimy tylko za markę, a nie za cudowne efekty danego produktu.